Ci, którzy już u Was kupują
Najpierw lepiej zaopiekować się tymi, którzy już płacą: oferty i progi, które mają sens, realne powody, żeby wydać więcej, kontakt, który nie urywa się po jednej transakcji. Tu najczęściej drzemie największa rezerwa.
Doradztwo: dywersyfikacja przychodu
Pomagamy firmom i organizacjom przestać zależeć od jednego klienta, jednej platformy czy jednego kanału — i zbudować kilka stabilnych, powtarzalnych źródeł przychodu. Z tego, co już macie.
Diagnoza
Większość firm i organizacji stoi na jednej nodze: jeden duży klient, jedna platforma sprzedaży, jeden kanał pozyskiwania, jeden program dotacyjny albo jeden hojny sponsor. Dopóki ta noga trzyma — wszystko wygląda stabilnie. Kłopot w tym, że to nie Wy decydujecie, kiedy się ugnie.
Druga pułapka jest cichsza: baza klientów albo odbiorców rośnie, a przychód z niej nie. Nie dlatego, że ludzie nie chcą płacić — dlatego, że po Waszej stronie nikt nie zajmuje się tym na poważnie. Te pieniądze nie znikają. Po prostu nikt ich nie zbiera.
Nasza robota jest prosta do opisania: zamienić jedną nogę na kilka. Tak, żeby żadna pojedyncza decyzja po cudzej stronie nie była dla Was wyrokiem.
System przychodu
Tak wygląda przychód, którego nie wywróci jedna decyzja z zewnątrz: stabilny środek zasilany z wielu niezależnych źródeł. Najedź na dowolne — zobaczysz, o co w nim chodzi.
Najedź na źródło, żeby zobaczyć, o co w nim chodzi.
Darmowe narzędzie
Sześć pytań, około dwóch minut. Poziom ryzyka i pierwszy ruch zobaczycie od razu — bez zapisów i bez maila na start.
Gdzie szukamy
Nie ma jednej sztuczki. Jest kilka obszarów, które prawie w każdej firmie z lojalną bazą klientów są niedopilnowane — i z których, po kolei, buduje się stabilny przychód. W usługach, e-commerce, u twórców czy instytucji wyglądają zaskakująco podobnie.
Najpierw lepiej zaopiekować się tymi, którzy już płacą: oferty i progi, które mają sens, realne powody, żeby wydać więcej, kontakt, który nie urywa się po jednej transakcji. Tu najczęściej drzemie największa rezerwa.
Sprzedaż i partnerstwa dobierane pod Waszych odbiorców — bez uzależniania się od jednego pośrednika czy jednej platformy, i bez psucia tego, co już działa.
Spotkania, wydarzenia, produkty, treści na zlecenie. Wasza marka i wiedza są warte więcej, niż dziś z nich bierzecie.
Granty, fundusze celowe, partnerstwa instytucjonalne. Źródła, które domykają model — zamiast go zastępować.
Jak pracujemy
Nie wierzymy w szablon, który wgrywa się każdemu tak samo. Wierzymy w trzy rzeczy:
Zaczynamy od Waszych liczb i kontekstu — bo to, co ratuje jednych, u innych bywa kosztowną pomyłką. Najpierw zrozumieć, dopiero potem proponować.
Większość naszego wynagrodzenia zależy od tego, czy u Was naprawdę urośnie. Nie urośnie — nie zarabiamy. To nie cennik, to wspólny interes.
Pracujemy po stronie pieniędzy i organizacji — nigdy po stronie tego, kim jesteście i o czym mówicie. To warunek, nie ustępstwo.
Dokładny zakres zawsze dopasowujemy do Was. Poniżej — od czego można zacząć.
Pierwszy płatny krok
Darmowy test pokazuje, czy jest ryzyko. Audyt idzie dalej: bierzemy Wasze prawdziwe liczby i oddajemy markowy dokument — gdzie konkretnie wisicie i od czego zacząć. Mały, bezpieczny krok, zanim zdecydujecie o czymś większym.
1 490 zł netto + VAT — 1 832,70 zł z VAT · jednorazowo, dokument w 48 h
„Chcę zobaczyć, jak pracujecie — na moich liczbach, zanim wejdę głębiej."
Bez ryzyka: jeśli w ciągu 30 dni wejdziecie w pełną Diagnozę, całe 1 490 zł odliczamy od jej ceny.
Kupuję audyt ekspresowyKlikasz, płacisz online (karta/BLIK), wypełniasz krótki formularz (kilka liczb, ~20 min) — dossier wraca w 48 h. Bez spotkań.
Liczymy tylko na tym, co od Was dostajemy — bez zmyślania liczb, a każdy audyt przechodzi naszą kontrolę spójności, zanim go dostaniecie. To skondensowany, samoobsługowy start: pełny obraz — porównanie z podobnymi firmami, pełny model finansowy z prognozą i scenariuszami oraz dłuższe prowadzenie — należy do Diagnozy (poniżej).
Darmowy test to automat: sześć pytań, ogólny poziom ryzyka w dwie minuty. Audyt ekspresowy robimy my, ręcznie, na Waszych prawdziwych liczbach — i dostajecie gotowy, drukowalny dokument, a nie ekran z wynikiem.
Audyt daje kierunek i pierwsze ruchy. Pełna Diagnoza to znacznie więcej: porównanie do podobnych firm, pełny model finansowy z prognozą i scenariuszami, kompletna mapa drogowa i wspólna sesja robocza. Audyt to dobry sposób, żeby sprawdzić nas małym krokiem, zanim w to wejdziecie.
Żadnych spotkań ani telefonów. Klikasz „Kupuję", płacisz online (karta/BLIK), wypełniasz krótki formularz z danymi (te ~20 minut) i dostajesz gotowe dossier w 48 h roboczych.
Cena to 1 490 zł netto, czyli 1 832,70 zł z VAT — i tyle płacicie. Jeśli jesteście firmą na VAT, ten VAT odliczacie, więc Wasz realny koszt to 1 490 zł. Fakturę dostajecie standardowo.
Plany
Od jednorazowej diagnozy po pełny, zewnętrzny dział przychodu. Wchodzicie na poziomie, który ma dla Was sens — i przesuwacie się wyżej, kiedy chcecie.
od 9 900 zł jednorazowo
„Chcę wiedzieć, gdzie leżą pieniądze."
od 6 900 zł /mies + udział w wyniku
„Chcę, żeby ktoś to zbudował."
wycena retainer + udział w przychodzie
„Chcę oddać przychód w dobre ręce."
Nie wiecie, od czego zacząć? Najmniejszy krok to Audyt ekspresowy (1 490 zł, wyżej) — zobaczycie, na czym stoicie, i czy wchodzić w pełną Diagnozę. Wszystko na piśmie, bez spotkań.
Policz na chłodno
Dwie liczby wystarczą, żeby zobaczyć rząd wielkości rezerwy, która zwykle drzemie w stałych klientach. To zgrubny szacunek do rozmowy, nie obietnica.
Model czysto poglądowy — pokazuje rząd wielkości, nie wynik. Realne widełki zależą od Waszej sytuacji i wychodzą dopiero z konkretnej rozmowy.
Dla kogo
Inny biznes, ten sam problem: za duża część przychodu wisi na jednym kliencie, jednej platformie albo jednym kanale. To się da rozłożyć — niezależnie od tego, co robicie.
Kilku dużych klientów robi większość obrotu. Jeden odchodzi i robi się nerwowo. Budujemy powtarzalny przychód obok pojedynczych projektów.
Zobacz, jak to wygląda u Was → SprzedażSprzedaż wisi na jednej platformie, jednym kanale reklamy albo jednym hicie. Dokładamy kanały i stały, powtarzalny przychód.
Zobacz, jak to wygląda u Was → TwórcyNewslettery, kluby, twórcy z lojalną widownią. Członkostwo, sponsoring i własne produkty zamiast jednego źródła.
Zobacz, jak to wygląda u Was → InstytucjeGranty, dotacje, jedna platforma wpłat. Dokładamy własne, niezależne od cyklu strumienie przychodu.
Zobacz, jak to wygląda u Was →Jeden warunek: macie już klientów albo odbiorców, którzy Wam ufają. Na tym się buduje.
Dlaczego to robimy
„Najbardziej odporne firmy to nie te, które w jednym kwartale zarobiły najwięcej. To te, których nie da się wywrócić jedną decyzją z zewnątrz. Trwałość przychodu to nie szczęście — to architektura."
Bez ściemy
Nie. Pracujemy wyłącznie po stronie przychodu i organizacji. Wasz produkt, marka i sposób działania zostają Wasze — to punkt wyjścia, nie ustępstwo.
Nie. Nie chodzi o przeciskanie większej reklamy ani psucie marki promocjami. Chodzi o lepsze wykorzystanie tego, co już macie — klientów, kanałów, marki.
Start jest niski i z góry wiadomy, a w dłuższej współpracy większość naszego wynagrodzenia zależy od nowych przychodów. Konkretne liczby zależą od skali — i podajemy je wprost na rozmowie, nie na stronie.
Jeśli macie już klientów albo odbiorców, którzy wracają — to dobry moment. Rezerwa siedzi w lepszym poukładaniu tego, co jest, a nie w pogoni za „jeszcze większą skalą".
Bo koncentracja przychodu to ryzyko, które tyka po cichu. Najtaniej rozkłada się je z pozycji wyboru — a nie wtedy, gdy jeden klient albo kanał właśnie odpadł.
Pracujemy jawnie, a większość naszego wynagrodzenia wiąże się z Waszym wynikiem. Najwięcej zyskujemy wtedy, gdy zostajemy i to naprawdę działa.
Kontakt
Najpierw rozmowa, nie potok materiałów. Opowiedzcie, gdzie jesteście — odpiszemy z konkretną pierwszą obserwacją, nie z ofertą-szablonem.
albo bezpośrednio: kontakt@perduro.pl